kraj

Rzeczywista wartość dolara na poziomie papieru na którym go wydrukowano, reszta w rękach armii USA rozmieszczonej w ponad 1000 bazach wojskowych po całym Świecie.z fotki wychodzi na to, że Brytole obchodzą właśnie Boże Narodzenie, nnwestorzy wydają się być nieco zaskoczeni dalszym przywiązaniem Fed do podtrzymania cyklu podwyżek w świetle danych makroekonomicznych, sugerujących potencjalne globalne spowolnienie wzrostu gospodarczego. Reakcją na rynku był wzrost wyceny dolara, co zwyczajowo negatywnie rzutuje na waluty rynków wschodzących, do których zalicza się złoty
Jak zauważa, sam spadek kursu euro do dolara był jednak ograniczony, co sugeruje, że część inwestorów zakłada dalsze dostosowywanie działań Fed do napływających w przyszłości danych z gospodarki.
– Z punktu widzenia złotego możemy raczej mówić o podbiciu wyprzedaży waluty i negatywnym wydźwięku. Niemniej reakcja na rynku jest ograniczona. Sugeruje to, że do końca roku notowania euro mogą oscylować wokół 4,28 zł -o cóż, co kraj to obyczaj, a może redektorzyna po jakimś kibucowym uniwerkua u nas leśne dziadki obradują , obradują , obradują i złotego przed spadkiem wartości nie bronią ! Im słabszy złoty tym ceny wyższe i podatek większy wpływa, a koryto + rozdaje pieniądze na lewo i prawo! a my Polacy zbudzimy się kiedyś z ręką w nocniku!

stopy

Nie ma co narzekać -w ekonomii istnieje zasada że co prawda niskie stopy procentowe są dobre dla gospodarki ale z 2 strony ich zbyt utrzymywanie tzn niskich stóp jest złe i nie można dłuższy czas utrzymywać niskich stóp bo to też może się źle skończyć dla gospodarki i czasami trzeba je podwyższyć i tak zawsze będzie na zmianę że raz niskie raz wysokie raz dobre dla kredytobiorców raz dla oszczędzającychMyślę, że jak się czegoś nie wie to się o tym nie mówi a nie się mądrzy, trochę powściągliwości, ogłady naprawdę to już nie honor nie duma tylko raczej ludzka GłupotaJesienią jak piuerdyknie na wschodzie wojną to dolar też padnie na pysk bo wtedy ROSJA i CHINY zaczną wyprzedaż jankeskiej makulatury czyli bezwartościowego dolara . A Światową walutą zostanie Jen. żegnajcie jankesi koniczki i preria.by zabezpieczyć się przed wyprzedażą obligacji przez Chiny bo to spowoduje zbytnie osłabieie dolara, więc aby utrzymać obecny poziom muszą podnieść kurs dolara poprzez stopy procentowe tak by nowy nabywca chciał odkupić dług od Chin:) w 2020 będzie 3 letni kryzys i przejęcia gospodarcze:)

giełda

Dane o inflacji w USA natychmiast wpłynęły na notowania na światowych giełdach. Amerykańskie rynki rozpoczęły dzień poniżej zamknięć z wtorku i później zaczęły mozolnie wspinać się w górę. A w Europie dane spowodowały gwałtowną, ale w sumie dość krótkotrwałą wyprzedaż. Widać to doskonale również na wykresie naszego indeksu WIG20.

 

Ceny konsumenckie w Stanach Zjednoczonych powiększyły się w styczniu o 0,5 proc. w porównaniu do grudnia – najwięcej od 5 miesięcy. Analitycy spodziewali się tutaj wzrostu na poziomie 0,3 proc.

Zaskoczeniem był też wzrost inflacji bazowej (tj. z wyłączeniem cen żywności i energii) – ta powiększyła się w styczniu o 0,3 proc., najbardziej od stycznia 2017 roku. Tutaj spodziewano się wzrostu o 0,2 proc.

Podrożało wiele podstawowych lub ważnych towarów i usług. Amerykanie muszą więcej płacić między innymi za paliwo, żywność, opiekę medyczną i nawet ubezpieczenie samochodu – to ostatnie podrożało średnio aż o 1,3 proc., najwięcej od 2001 roku.

W ujęciu rocznym – a więc w porównaniu do danych sprzed roku – ceny konsumenckie w USA powiększyły się o 2,1 proc.

Wyższa inflacja w USA spowodowała, że realnie pensje Amerykanów w styczniu były mniejsze o 0,2 proc. niż w grudniu. To być może miało też swój udział w tym, że – jak podano również w środę – sprzedaż detaliczna w USA zmniejszyła się w styczniu o 0,3 proc. – najwięcej od niemal roku

Inwestorów najnowsze dane o inflacji zaniepokoiły, ponieważ mocniejszy wzrost inflacji może spowodować szybszą i bardziej zdecydowaną reakcję Fed-u, amerykańskiego banku centralnego. Ten, by powstrzymać wzrost cen, musi podnieść stopy procentowe, a to w konsekwencji spowolni wzrost gospodarczy. I uderzy w wyniki spółek giełdowych, a to w końcu dla graczy giełdowych jest najważniejsze.

Jeszcze we wtorek spodziewano się, że Fed podniesie w tym roku stopy procentowe trzy razy. Teraz mówi się o czterech podwyżkach, z których pierwsza o 25 punktów bazowych nastąpi już na najbliższym posiedzeniu Fed w marcu.

post